Pobierz odtwarzacz Flash, aby zobaczyć ten pokaz slajdów.

Pobyt w szpitalu ICZMP

Ostatnie dwa tygodnie to był trudny czas dla całej rodziny. Rodziców zaniepokoiły pewne zachowania i objawy Zuzi. Ze względu na to, że Zuzia ma zastawkę, dzięki której nie musimy pamiętać, że jest wodogłowie, w pierwszej kolejności postanowiliśmy sprawdzić czy ta zastawka dobrze działa. W tym celu pojechaliśmy do ICZMP, do Kliniki Neurochirurgii. Wyniki Tomografu Komputerowego potwierdziły dysfunkcję zastawki. Zuzię czekał zabieg wymiany zastawki. W sumie Zuzia i jej mama spędziły 9 dni w szpitalu. Zabieg się udał, zastawka działa, rany pooperacyjne ładnie się goją.
Wszystko wyglądało w jak najlepszym porządku, aż do trzeciej doby w domu. Tego dnia od rana Zuzia wydawała się nieswoja. Z każdą chwilą coraz słabsza i coraz mniej kontaktowa. Wezwaliśmy pogotowie. Karetka z powrotem zawiozła nas do ICZMP, baliśmy się, że nowa zastawka przestała działać. Na izbę przyjęć Zuzia dojechała niemal nieprzytomna. Okazało się, że pod kątem neurochirurgicznym było wszystko w porządku, nowa zastawka sprawna.
Ostatecznie Zuzię przyjęto na Oddział Neurologii. Ten stan w jakim trafiła do szpitala został zdiagnozowany jako napad padaczki, tyle że bez drgawek. Oprócz tego przyplątało się zapalenie płuc i konieczny był antybiotyk.
Powoli Zuzia dochodziła do siebie, jednak martwiło wszystkich to, że bardzo długo była słaba i nie chciała jeść i pić. Przyszedł jednak dzień, w którym wszystko wróciło do normy, a nawet apetyt jest teraz większy niż był wcześniej.

Ten trudny czas w szpitalu umiliły nam pieski z Fundacji “Dogoterapia Ama Canem” oraz bardzo sympatyczne pacjentki i mamy małych pacjentów na neurochirurgii. Pozdrawiam.

Przez to wszystko trzeba było zrezygnować z turnusu rehabilitacyjnego, który był zaplanowany na luty. Kolejny termin mamy na lipiec. Mam nadzieję, że tym razem nie będzie żadnych niemiłych niespodzianek i wyjedziemy do Warszawy się rehabilitować.