bu-la-ce
Zuzia ostatnio bardzo poprawiła się w mowie. Już coraz częściej można się z nią dogadać. Co prawda większość słów brzmi tak, że niezorientowani jej nie rozumieją i najczęściej mama jest tłumaczem, ale i tak jest fajnie. Potrafi już zakomunikować co chce, np. pić czy spać, potrafi też wydawać komendy
np. choć czy wstań.
Najfajniejsze są wyrazy tzw. bu-la-ce, nazwa pochodzi od rodzinnej anegdotki ;)
. Przykładem takiego słowa jest pilot… sylabizując powie “pi-lop”, ale jak już ma powiedzieć całe słowo mówi “lipop”. Wiele jest takich słów. Czasami jest naprawdę zabawnie
Potrafi już nawet układać “zdania” dwu a czasem nawet trzy wyrazowe. Powie np.: “Mama zdejmij buty” albo “Załóż kurtkę”.
Robi się z Zuzi naprawdę fajna gaduła, jedynie szkoda, że tylko w domu, w przedszkolu czy w jakimkolwiek innym miejscu milczy. Podobno ma to po mamie
basen
witam po przerwie
ostatnio miałam mało czasu na wpisy, ponieważ Zuzia bardzo często choruje na górne drogi oddechowe i za każdym razem kończy się na antybiotyku, ale obiecuję że postaram się poprawić
Między chorobami udało się zacząć ćwiczenia na basenie. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu Zuzi bardzo się podobało. Swego czasu bardzo mocno bała się wody, ani o basenie ani tym bardziej o jakimś większym akwenie wodnym nie było mowy, a teraz pływanie stało się wielką frajdą. Okazało się że Zuzia potrafi pływać, pomimo tego że nigdy wcześniej tego nie robiła ![]()
Niestety najprawdopodobniej woda w basenie, do którego chodzimy oprócz tego, że jest przyjemnie ciepła to nieprzyjemnie uczula
. Jeszcze nie wiemy tego na 100% , jednak wiele na to wskazuje. Jeśli się to potwierdzi będziemy zmuszeni poszukać innego basenu, który nie będzie zawierał chlorowanej wody. Mam nadzieję, że to pomoże. Rezygnować z basenu bardzo bym nie chciała, bo to naprawę wielka frajda dla Zuzi no i przede wszystkim dodatkowa rehabilitacja.
