Pobierz odtwarzacz Flash, aby zobaczyć ten pokaz slajdów.

botulina

Dzisiaj byłyśmy na “botulinie”. Same zastrzyki poszły szybciej niż się spodziewałam. Samego czekania było bardzo długo. Dużo czasu spędziłyśmy na izbie przyjęć, później po zastrzykach musiałyśmy zostać na obserwacji. Na szczęście nic złego się nie działo i mogłyśmy wrócić do domu. Prawdę mówiąc spodziewałam się, że coś będzie widać po Zuzi, ale ona zniosła to dzielnie i zachowuje się jakby nic podobnego nie miało miejsca.

04.11.2009r idziemy do szpitala na intensywną rehabilitację i zostaniemy tam aż do 25.11.2009r.

wizyta u neurologa

Jakiś czas temu Zuzia miał kolejne drgawki. Poradziliśmy sobie jednak sami bez konieczności pobytu w szpitalu. Dzisiaj byliśmy w związku z tym u Pani neurolog, która po zrobieniu badań krwi i przeprowadzeniu wywiadu postanowiła włączyć nowy lek (LAMITRIN). Podobno bardzo dobry, zobaczymy.

czwarte urodziny

Dzisiaj urodziny Zuzi. Byli goście, tort ze świeczkami, które Zuzia zdmuchnęła i były też prezenty.

STO LAT  :)

wizyta u ortopedy

Dzisiaj byłyśmy na konsultacji u ortopedy, do którego kontakt mieliśmy z przedszkola. Bardzo sympatyczny Pan doktor zadał kilka pytań, interesowała go historia Zuzi, przebadał, popatrzył jak chodzi i zdecydował, że Zuzi przyda się botulina.

Kwas botulinowy wstrzykiwany jest do mięśni i dzięki niemu stają się ona luźniejsze, co ma ułatwić późniejszą rehabilitację, po której zachowanie się kończyn powinno być lepsze.

Zastrzyki planowane są na 27.10.2009r., a tydzień później idziemy do szpitala na intensywną, 20-dniową rehabilitację.